Słup energetyczny na działce: czy musisz płacić za jego przesunięcie?
- Maciej Muzyka

- 19 sty
- 2 minut(y) czytania

Pytanie klienta: „Panie Mecenasie, mam problem. W 2007 roku kupiłem działkę budowlaną, na której końcu stoi słup linii średniego napięcia. Chciałbym go usunąć, żeby normalnie korzystać z terenu, ale firma energetyczna stawia sprawę twardo. Twierdzą, że skablowanie linii i usunięcie słupa jest możliwe tylko na mój koszt. Co więcej, nie chcą nawet podać szacunkowych kosztów, dopóki nie zrobię projektu za własne pieniądze! Czy to legalne? Czy naprawdę muszę płacić za ich infrastrukturę na mojej ziemi?”
Mecenas odpowiada: To niestety klasyka gatunku. Zakłady energetyczne bardzo często wychodzą z założenia, że skoro to Tobie przeszkadza słup, to Ty powinieneś wyciągnąć portfel. Ale spokojnie – prawo nie zawsze stoi po ich stronie. Zanim zgodzisz się na jakiekolwiek koszty, musimy ustalić jedną kluczową rzecz: czy ten słup stoi tam legalnie, czy „na dziko”?
To fundamentalna różnica, która całkowicie zmienia Twoją pozycję w negocjacjach:
Scenariusz 1: Słup postawiono nielegalnie
Jeśli okaże się, że zakład energetyczny postawił urządzenia bezprawnie (bez zgody właściciela, decyzji administracyjnej czy odpowiednich wpisów), jesteś na wygranej pozycji. Wtedy masz pełne prawo żądać usunięcia słupa na koszt przedsiębiorstwa przesyłowego. To ich problem, nie Twój.
Jak to sprawdzić? Musisz zabawić się w detektywa:
zajrzyj w dokumentację geodezyjną – legalny słup powinien być ujawniony na mapach;
zapytaj poprzedniego właściciela, czy podpisywał jakąkolwiek umowę z energetyką;
sprawdź księgi wieczyste pod kątem służebności.
Scenariusz 2: Słup stoi legalnie
Tu sprawa jest trudniejsza. Jeśli zakład energetyczny ma „papiery” na ten słup, nie możesz po prostu kazać im go zabrać za darmo. W praktyce uzyskanie zgody na usunięcie takiej instalacji bywa trudne, a operatorzy często stawiają warunek: zgadzamy się, ale Ty płacisz.
Jednak nawet w tej sytuacji nie jesteś bezbronny. Przysługują Ci konkretne roszczenia finansowe. Możesz domagać się od zakładu:
wykupienia fragmentu działki zajętej pod słup;
zapłaty odszkodowania za bezumowne korzystanie z gruntu (i to do 10 lat wstecz!);
ustalenia czynszu za to, że ich urządzenia stoją na Twojej ziemi w przyszłości.
Warto też pamiętać, że odszkodowanie należy się również wtedy, gdy słup obniża wartość rynkową Twojej działki lub ogranicza jej funkcjonalność.
Co to oznacza dla Ciebie w praktyce?
Nie wierz na słowo urzędnikom z zakładu energetycznego. Zanim wydasz złotówkę na projekt, sprawdź status prawny słupa. Może się okazać, że zamiast płacić im za usunięcie, to oni będą musieli zapłacić Tobie zaległe wynagrodzenie za korzystanie z Twojego gruntu.
Zacznijmy od konkretów.
Masz mapy lub numer księgi wieczystej? Umów się na darmową, 15-minutową konsultację online. Rzucę na to okiem i podpowiem, czy masz w ręku asy, by negocjować z energetyką jak równy z równym.





Komentarze